Czwartek,  18 stycznia 2018, Imieniny: Beatrycze, Ma砱orzaty, Piotra
   Strona g艂贸wna       Samorz膮d       Osi臋ciny       Kultura i Sport       Edukacja       Inwestycje       Przetargi       Umowy    

Stanis艂aw G贸recki



OSI臉CINY 1944/45







Warszawa, 2007
Na prawach r臋kopisu

 


Ossenholz, Kreis Hermannsbad – 偶ycie powszednie w 1944 r.

W czwartym roku okupacji Osi臋cinom zmieniono nazw臋. Zniemczon膮 form臋 Osienciny Kreis (powiat) Nessau (Nieszawa) zast膮pi艂a bardziej z niemiecka brzmi膮ca: Ossenholz. Zmieniono te偶 powiat na Hermannsbad (Ciechocinek), w dodatku z siedzib膮 w Weichselstadt (Aleksandr贸w Kujawski). Wi臋ksze miasta w okolicy od dawna nosi艂y ju偶 niemieckie nazwy. Najbli偶szy W艂oc艂awek nazywa艂 si臋 Leslau i zawsze figurowa艂 w pocztowym adresie Osi臋cin – wszystkie listy adresowa艂o si臋 Ossenholz 眉ber Leslau. Bydgoszcz nosi艂a nazw臋 Bromberg, Inowroc艂aw – Hohensalza, 艁贸d藕 – Litzmannstadt, a pobliskie Gniewkowo – Argenau. Od 16 maja 1943 r. razem z Ossenholz pojawi艂y si臋 m.in. Radichau (Radziej贸w), Petrikau (Piotrk贸w), Lutdbrandau (Lubraniec), Brest Kuiawien (Brze艣膰 Kujawski), Damben (D膮bie), Borschendorf (Borucin), Platenfeld (P艂owce), Wikingen (Kruszwica), Warthbr眉cken (Ko艂o) i Thorn (Toru艅). Na zim臋 1943/44 i ca艂y 1944 r. warsztat malarski G贸reckiego otrzyma艂 z gminy du偶e zlecenie na wymian臋 napis贸w na wszystkich drogowskazach w okolicy.

R贸wnie偶 w czwartym roku okupacji wprowadzono szko艂臋 dla dzieci polskich. Ustanowienie j臋zyka niemieckiego jako powszechnie obowi膮zuj膮cego zmusi艂o Niemc贸w do nauczania chocia偶by jego podstaw. Kt贸rego艣 wiosennego dnia 1943 r. 偶andarmi odwiedzili wszystkie polskie domy, w kt贸rych by艂y dzieci w wieku powy偶ej 10 lat i nakazali skierowanie ich do szko艂y. Na szkol臋 wyznaczono du偶e pomieszczenie w budynku dawnej karczmy Kuligowskiego. Nauczycielk膮 by艂a panna Lotte Hargesheimer z Latkowa, jednocze艣nie dru偶ynowa miejscowego BDM (Bund Deutschen M盲del = Zwi膮zek Dziewcz膮t Niemieckich). Zaj臋cia trwa艂y dwie godziny dziennie. Dzieci starsze, w wieku 12-13 lat, rozpoczyna艂y zaj臋cia o godzinie 800, m艂odsze (10-11 lat) o 1000. Dzieci czternastoletnie musia艂y ju偶 pracowa膰. W okresie wiosennym uczniowie chodzili ze 艣piewem zbiera膰 zio艂a; mimo formalnych zakaz贸w 艣piewano po polsku, najcz臋艣ciej „Zielony mosteczek", a tak偶e inne piosenki. Latem dzieci pracowa艂y w miejscowym maj膮tku. Praca ta, okre艣lana jako „zbieranie kauczuku", polega艂a w samej rzeczy na zbieraniu nasion ro艣liny podobnej do mlecza-dmuchawca, kt贸rej korzenia u偶ywali Niemcy przy produkcji syntetycznej gumy. Praca w sumie nie by艂a ponad si艂y, jednak ze wzgl臋du na pochylon膮 postaw臋 i d艂ugi czas – do zachodu s艂o艅ca – bywa艂a dla niekt贸rych dzieci prawdziw膮 katorg膮.
W 1944 r. w Osi臋cinach nie by艂o ju偶 呕yd贸w: „rozwi膮zania problemu 偶ydowskiego" dokonali Niemcy dwa lata wcze艣niej. Po d艂ugim okresie szykan i rabunk贸w, 16 kwietnia 1942 r. wszystkich 呕yd贸w sp臋dzono na przyko艣cielny cmentarz, nie bez eksces贸w bicia i katowania, po czym wywieziono ich w nieznanym kierunku. Po latach okaza艂o si臋, 偶e zostali oni zamordowani w obozie w Che艂mnie nad Nerem 22 kwietnia 1942 r. Mieszkania po nich przej臋li Polacy, mienie ruchome przewa偶nie Niemcy. Jednak kolejne wysiedlenia eliminowa艂y z miasteczka tak偶e element polski. Pozostawali przewa偶nie rzemie艣lnicy i robotnicy, kt贸rych us艂ugi by艂y niezb臋dne dla miejscowej administracji i ludno艣ci niemieckiej. Ostatnie wysiedlenia w kwietniu 1944 r. mia艂y na celu ju偶 chyba tylko „zrobienie miejsca" dla Niemc贸w z Besarabii i Wo艂ynia, kt贸rzy coraz liczniej nap艂ywali ze wschodu w swej ucieczce przed Armia Czerwon膮.
Rok 1944 by艂 ju偶 pi膮tym rokiem okupacji, a od wrze艣nia rozpocz膮艂 si臋 rok sz贸sty. Skwery w Osi臋cinach, usypane przymusowo przez 呕yd贸w w 1940 r. z ziemi dowiezionej ze zniszczonego pami膮tkowego kopca pod P艂owcami, zieleni艂y si臋 ju偶 ca艂kiem efektownie. Rozkwita艂y te偶 niedawno posadzone drzewka przy ulicach i krzewy na skwerach. W takiej scenerii pod koniec czerwca 1944 r. niemieccy mieszka艅cy Osi臋cin 偶egnali batalion marszowy sformowany z miejscowego Arbeitsdienstu, odchodz膮cy na front zachodni w zwi膮zku z niedawna inwazj膮 Aliant贸w w Normandii.

Rozmieszczenie jednostek Reichsarbeitsdienst w pobli偶u Osi臋cin

 

 Wspomniany Reichsarbeitsdienst (RAD) by艂 paramilitarn膮 organizacj膮 o charakterze pomocniczym dla wojska. W ca艂ej III Rzeszy by艂 zorganizowany w 40 Okr臋g贸w Pracy (Arbeitsgau). W ka偶dym okr臋gu dzia艂a艂o od sze艣ciu do o艣miu Arbeitsgruppen (batalionow) w sile 1.200梅1.800 ludzi. Te grupy robocze dzieli艂y si臋 z kolei na abteilungi (kompanie). Numeracja oddzia艂贸w zawiera艂a numer kompanii 艂amany przez numer batalionu. Na terenie Wartheland, obejmuj膮cego m.in. cz臋艣膰 Kujaw, dzia艂a艂y bataliony o numerach od 30 do 39 W Osi臋cinach stacjonowa艂 batalion 37, kt贸rego kompania 2/37 przyby艂a jeszcze w 1940 r. i ulokowa艂a si臋 w lesie, przy drodze prowadz膮cej do Woli Skarbkowej, gdzie pobudowa艂a dla siebie baraki z pe艂nym wyposa偶eniem socjalnym i sanitarnym. Nieco p贸藕niej przyby艂 Abteilung 1/37 i r贸wnie偶 ulokowa艂 si臋 w lesie przy drodze do Woli Skarbkowej, tyle 偶e nieco bli偶ej Osi臋cin. Przy Abteilung 1 by艂o boisko sportowe, na kt贸rym odbywa艂y si臋 r贸偶ne zawody sportowe oraz prowadzone by艂y 膰wiczenia i organizacyjne uroczysto艣ci. Naprzeciw boiska, po drugiej stronie drogi, zbudowany zosta艂 dom dla oficera zarz膮dzaj膮cego oddzia艂ami RAD. W roku 1944 przyby艂y kolejne oddzia艂y Abteilung 3/37 i 4/37. Rozlokowa艂y si臋 one r贸wnie偶 w lesie za Karolinem, przy drodze do 呕akowic. Oficerowie RAD nie mogli znale藕膰 dobrych kwater w Osi臋cinach – w miasteczku mieszkali tylko niekt贸rzy, jak Fahrich i Haack, natomiast dla innych RAD w szybkim tempie wybudowa艂 9 jednorodzinnych barak贸w przy Danzigerstrasse (dawnej ul. Targowej, obecnie ul. I Armii Wojska Polskiego) oraz kilka podobnych barak贸w w lesie przy Abteilung 1. By艂y to drewniane baraki na murowanym podpiwniczeniu o do艣膰 wysokim komforcie – doprowadzona by艂a do nich woda oraz kanalizacja – o kt贸rych solidno艣ci 艣wiadczy to, 偶e wi臋kszo艣膰 z nich u偶ytkowana jest do dnia dzisiejszego. Kilka podobnych barak贸w oficerskich wybudowano te偶 w lesie, blisko koszar Arbeitsdienstu i w nich tak偶e do dzi艣 mieszkaj膮 rodziny polskie. Junacy z RAD, opr贸cz swoich koszar oraz barak贸w dla oficer贸w, wybudowali odcinki brukowanych ulic w Osi臋cinach, a tak偶e do艣膰 du偶e odcinki kanalizacji 艣ciekowej, kt贸ra zreszt膮 dzia艂a do dnia dzisiejszego. W czasie ro偶nych uroczysto艣ci, w zielonych mundurach (kolorem podobnych do polskich), w charakterystycznych czapkach na g艂owie i z b艂yszcz膮cymi szpadlami na ramieniu zamiast broni, maszerowali ze 艣piewem do Domu Ludowego, tworz膮c specyficzny koloryt miasteczka. W wolnych chwilach licznie odwiedzali zak艂ad fotograficzny Jankowskiego przy Danzigerstrasse 1 i kawiarni臋 przy Marktplatz (obecnie Pl. Bohater贸w Powstania Warszawy 21), nie pozostawali te偶 oboj臋tni wobec miejscowych dziewcz膮t.

Uroczysto艣ci z udzia艂em jednostek Reichsarbeitsdienst

Barak oficerski Reichsarbeitsdienst

O 偶yciu prywatnym niemieckich junak贸w niewiele wiadomo, mo偶na jednak przytoczy膰 kilka interesuj膮cych przyk艂ad贸w. W dniu 9 wrze艣nia 1941 r. jeden z junak贸w RAD w Osi臋cinach, Gerhard Willi Grabow, ur. 18 marca 1921 r., o偶eni艂 si臋 z mieszkaj膮c膮 ju偶 przed wojn膮 w Osi臋cinach Niemk膮 Else Alice Arndt, ur. 24 lipca 1923 r. W kr贸tkim czasie Grabow zosta艂 wys艂any na front. Kiedy przyjecha艂 na urlop, najbli偶si s膮siedzi byli 艣wiadkami niema艂ego zamieszania, poniewa偶 Grabow podejrzewa艂 swoj膮 偶on臋 o niewierno艣膰 i mia艂 o to pretensje tyle偶 do niej, co do swoich koleg贸w z oddzia艂u… Ta z pozoru zabawna historia mia艂a jednak tragiczny koniec: w marcu 1943 r. Willi Grabow poleg艂 na froncie wschodnim, a jesieni膮 nast臋pnego roku zmar艂a jego 偶ona, pozostawiaj膮c dwoje ma艂ych dzieci. Zawierucha wojenna roku 1945 roz艂膮czy艂a rodze艅stwo ju偶 chyba na zawsze – w ka偶dym razie m艂ody Hartmut Grabow, kt贸ry wychowa艂 si臋 w Niemczech w zast臋pczej rodzinie a偶 po dzi艣 dzie艅 bezskutecznie poszukuje siostry.

Dow贸d nadania pi臋ciokilogramowej paczki wys艂anej przez Kurta Kohardta
z obozu RAD w Osi臋cinach do rodziny w Rostock

Inny przypadek by艂 jeszcze bardziej tragiczny: w dniu 24 grudnia 1944 r., w czasie 膰wicze艅 w „abteilungach” w Osi臋cinach, zosta艂 przypadkowo 艣miertelnie postrzelony jeden z junak贸w pochodz膮cy z Austrii, Franz (Franciszek) Stubenrauch, urodzony w 1927 r. Kilka dni p贸藕niej, 28 grudnia, zosta艂 on pochowany na miejscowym cmentarzu. Jego ojciec o 艣mieci syna dowiedzia艂 si臋 po wojnie od jednego z jego koleg贸w b臋d膮cych r贸wnie偶 w Osi臋cinach i w grudniu 1946 r. przys艂a艂 do Urz臋du Gminy pe艂en rozpaczy list, z pro艣b膮 o oznaczenie grobu syna chocia偶by krzy偶em czy tabliczk膮. Powo艂ywa艂 si臋 przy tym na to, 偶e tak偶e Austria pad艂a ofiar膮 niemieckiej agresywno艣ci i jego syn zosta艂 zabrany wbrew swojej woli… W 1995 r. gr贸b Stubenraucha uda艂o si臋 odnale藕膰, jednak od tego偶 1995 r. na tym miejscu pochowany jest ju偶 kto艣 inny i stoi ca艂kiem nowy pomnik.

Junacy Reichsarbeitsdienst podczas musztry

 Najwa偶niejsze instytucje urz臋dowe – Urz膮d Gminy i Urz膮d Pracy (Arbeitsamt) decyduj膮cy o deportacjach na roboty do Niemiec – znajdowa艂y si臋 w budynku dawnej polskiej szko艂y. Uczni贸w niemieckich ju偶 od pewnego czasu nie by艂o – pocz膮tkowo zgromadzono ich w szkole w jednym z s膮siednich miasteczek, a nast臋pnie stopniowo ewakuowano na zach贸d z obawy przed zbli偶aj膮cym si臋 frontem. Urz臋dem Gminy kierowa艂 burmistrz komisaryczny (Amtskommisar). W urz臋dzie pracowa艂o te偶 kilku Polak贸w, m.in. przedwojennych nauczycieli. Gmina dysponowa艂a grup膮 remontowo-budowlan膮 z艂o偶on膮 z rzemie艣lnik贸w i robotnik贸w. Pracownicy ci utrzymywali porz膮dek w miasteczku, szczeg贸lnie na skwerach, naprawiali chodniki i jezdnie, zbudowali kilka studni wyposa偶onych w pompy, wykonywali naprawy i remonty w budynkach podlegaj膮cych gminie. Na wy偶szych pi臋trach szko艂y od kilku lat stacjonowa艂 pododdzia艂 Luftwaffe stanowi膮cy posterunek obserwacji lotniczej, zapewne w ramach jakiej艣 og贸lnej sieci. Na najwy偶szej cz臋艣ci szko艂y wybudowano drewnian膮 wie偶臋, z kt贸rej lotnicy bez przerwy obserwowali okolic臋.

Siedziba Urz臋du Gminy w dawnej szkole w Osi臋cinach

Posterunek 偶andarmerii niemieckiej w Osi臋cinach

Posterunek kilkuosobowego oddzia艂ku 偶andarmerii mie艣ci艂 si臋 w rynku, na parterze dawnej kamienicy Jezierskiego. Przy posterunku by艂a oszklona gablota na og艂oszenia, w kt贸rej znajdowa艂a si臋 te偶 du偶a mapa z kolorow膮 wst膮偶k膮 wyznaczaj膮c膮 codziennie, zgodnie z komunikatami Wehrmachtu, aktualn膮 lini臋 frontu. W okresach sukces贸w armii niemieckiej wst膮偶eczka by艂a skrupulatnie przesuwana, ale w 1944 r. nikt ju偶 tej mapy jako艣 nie aktualizowa艂, a wst膮偶eczka sm臋tnie zwisa艂a na anachronicznej linii… Dom Partyjny NSDAP (Parteihaus) znajdowa艂 si臋 w pi臋trowej kamienicy naprzeciw ko艣cio艂a. Okaza艂ego niemieckiego orla na balkonie wykona艂 na rozkaz Niemc贸w Stanis艂aw J贸藕wiak, uzdolniony czeladnik malarski. Orze艂 okaza艂 si臋 na tyle trwa艂y, 偶e jego 艣lad widoczny by艂 jeszcze po wielu latach, w czasach powojennych, kiedy budynek zajmowa艂a ju偶 Milicja Obywatelska. W dniach 艣wi膮t partyjnych(Parteitag) by艂o bardzo kolorowo:  wszystkie okna Domu Partyjnego wy艂o偶one by艂y czerwonymi makatami, na kt贸rych w bia艂ym kole umieszczono czarne swastyki (Hackenkreuz). Ca艂e miasteczko by艂o poza tym udekorowane czerwonymi flagami ze swastyk膮, na wysokich drewnianych masztach. Miejscowi Niemcy paradowali w tych dniach obowi膮zkowo w mundurach swoich organizacji: ch艂opcy z Hitlerjugend (HJ) – 偶贸艂te koszule, czarne chusty-krawaty, kr贸tkie czarne sztruksowe spodnie i no偶e przy pasach; dziewcz臋ta z BDM – bia艂e bluzki, granatowe sp贸dnice i takie偶 chustki-krawaty; doro艣li m臋偶czy藕ni w 偶贸艂tych mundurach Sturmabteilungen (SA), a bardziej zas艂u偶eni – w czarnych mundurach ze srebrnymi wy艂ogami i znakami trupiej czaszki Schutzstaffeln (SS). Tych ostatnich by艂o w Osi臋cinach tylko kilku: burmistrz Thiede, w艂a艣ciciel mleczarni Hoffmann, w艂a艣ciciel punktu skupu zwierz膮t Marckmann i kowal Phillip Bollenbach.
Wszystkie spotkania i wiece odbywa艂y si臋 w Domu Ludowym, gdzie przy gipsowym popiersiu Adolfa Hitlera przywracano Niemcom ducha bojowego i wiar臋 w zwyci臋stwo. Ostatnie takie spotkanie odby艂o si臋 pod koniec lipca 1944 r., po zamachu na Hitlera. Nadzieja na „cudown膮 bro艅" (Wunderwaffe) na jaki艣 czas skutecznie przywr贸ci艂a miejscowym Niemcom wiar臋, si艂y i zwyk艂膮 but臋 oraz bezwzgl臋dno艣膰. Spotkania zawsze ko艅czy艂y si臋 od艣piewaniem hymnu „Deutschland, Deutschland 眉ber alles" lub pie艣ni partyjnej NSDAP „Horst Wessel Lied'. W tym偶e Domu Ludowym od czasu do czasu odbywa艂y si臋 seanse objazdowego kina, dost臋pne dla wszystkich. Pokazywano przewa偶nie niemieckie kroniki filmowe (Deutsche Wochenschau) i filmy dla m艂odzie偶y. 
 

Dom Partyjny NSDAP w Osi臋cinach 

Kamieniczki przy rynku w Osi臋cinach

 

 Osi臋ciny by艂y coraz skuteczniej germanizowane. Zakazana by艂a polska ksi膮偶ka, a za nauczanie po polsku grozi艂a kara wi臋zienia. Pomimo tego niekt贸re nauczycielki (np. p. Kabatowa i p. Lamparska) udziela艂y po kryjomu lekcji polskim dzieciom. Zakazano pos艂ugiwania si臋 j臋zykiem polskim w sklepach i urz臋dach – osoba m贸wi膮ca po polsku nie mog艂a by膰 obs艂u偶ona. Wielkim zaskoczeniem dla Polak贸w by艂o zatem rozplakatowanie latem 1943 r. obwieszcze艅 w j臋zyku polskim o 艣mierci gen. W艂adys艂awa Sikorskiego. Personel w sklepach bywa艂 r贸wnie偶 polski, ale w urz臋dach (poczta, gmina) dla kontakt贸w z interesantami zatrudniano tylko osoby narodowo艣ci niemieckiej. W艂a艣cicielami sklep贸w, zak艂ad贸w i gospodarstw – w wi臋kszo艣ci zrabowanych 呕ydom i Polakom – byli na og贸艂 Niemcy, u kt贸rych Polacy mogli by膰 co najwy偶ej pracownikami. Tak wi臋c na przyk艂ad:
- w艂a艣cicielem zak艂adu mleczarskiego by艂 Hoffmann, a jego 偶ona prowadzi艂a sklep mleczarski na rogu Targowej/Danzigerstrasse,
- skup zwierz膮t prowadzi艂 Marckmann, dysponuj膮cy jedyn膮 w okolicy ci臋偶ar贸wk膮 na tzw. Holzgas (gaz drzewny) z kierowc膮 p. Walusiakiem,
- warsztat 艣lusarski po St. P艂oszaju posiada艂 Thiemme,
- warsztat kowalsko-ko艂odziejski po Skoniecznym prowadzi艂 Phillip Bollenbach,
- handel drewnem przy Parkstrasse posiada艂 po Praszy艅skich - Klatt,
- gospodarstwo ogrodnicze po Lewandowskich mia艂a Niemka o nazwisku Steyer,
- fundacj膮 Skarbk贸w zarz膮dza艂 von Buelow,
- dawny sklep „Jutrzenki" posiada艂 Sch眉lde,
- aptek臋 po Ossowskich prowadzi艂 Edmund D枚llert,
- lekarzem by艂 Polak, dr Andruszkiewicz,
- w艂asne gospodarstwo rolne posiadali Arndtowie w Osi臋cinach, a poza tym Gramlich po
A. P艂oszaju i Kaniewskim na Be艂szewie i Krauze po Bia艂asiku w Osi臋cinach,
- masarni臋 po S. Rosiaku posiada艂 Rust,
- funkcjonariuszami 偶andarmerii byli Nietsche, Felmedt, Wenzel i Erbert,
- na poczcie pracowali Schen i panna Leske,
- sk艂ad m膮ki posiada艂 Schmidt,
- sklep z obuwiem prowadzi艂 Pohl,
- olejarni臋 posiada艂 Braun,
- w艂a艣cicielem zak艂adu fryzjerskiego by艂 Seifert,
- gospodarstwo ogrodnicze mia艂 Elitzki,
- m艂yn prowadzi艂 Radke,
- sekretarzem w gminie by艂 Blumhardt.
Niemc贸w w Osi臋cinach by艂o du偶o wi臋cej, jednak trudno dzi艣 odtworzy膰 wszystkie nazwiska. Mo偶e ich lista doczeka si臋 uzupe艂nienia od czytelnik贸w?
Je艣li chodzi o 偶ycie religijne, to po zamordowaniu przez Niemc贸w proboszcza ks. Matuszewskiego i wikariusza ks. Kurzawy, jeszcze w 1940 r. zakazano wszelkich nabo偶e艅stw w ko艣ciele, kt贸ry przechodzi艂 potem r贸偶ne koleje, m. in. by艂 w nim magazyn zbo偶owy. Dzwony, kt贸re w 1940 r. obwieszcza艂y jeszcze zwyci臋stwo niemieckie nad Francj膮, wkr贸tce potem zosta艂y zdemontowane i wywiezione na z艂om. W plebanii utworzono ochronk臋 dla dzieci miejscowych Niemc贸w (Kindergarten), kt贸r膮 prowadzi艂a Tante („ciocia”) Maria, czyli Maria Gralla, Niemka o do艣膰 obfitych kszta艂tach i grubym glosie. W 1944 r. ko艣ci贸艂 zosta艂 jednak uprz膮tni臋ty, a nawet odprawiono w nim kiedy艣 nabo偶e艅stwo, oczywi艣cie tylko dla Niemc贸w. W pierwszych latach okupacji sakrament贸w chrztu i 艣lubu ko艣cielnego udziela艂 s臋dziwy ksi膮dz pra艂at Majewsky z Ko艣cielnej Wsi, p贸藕niej i tego zakazano. Tylko ksi膮dz w S臋dzinie jeszcze przez d艂u偶szy czas udziela艂 pos艂ug religijnych. W Osi臋cinach chrzty, 艣luby i pogrzeby by艂y tylko cywilne. Dzieciom polskim nie wolno by艂o nadawa膰 imion obco brzmi膮cych (np. Ryszard, Robert, Henryk), a tylko s艂owia艅skie (Stanis艂aw, W艂adys艂aw, Boles艂aw). 艢lub贸w prawie nie by艂o, natomiast w odprawianiu pogrzeb贸w, a zw艂aszcza m贸w pogrzebowych, wyspecjalizowa艂 si臋 niejaki p. Dzikowski. W okolicach Osi臋cin, i w og贸le na Kujawach – tak jak zreszt膮 w ca艂ej Polsce – liczne by艂y dawniej przydro偶ne krzy偶e, figurki i kapliczki stawiane w r贸偶nych latach i z r贸偶nych intencji. Stanowi艂y one nieod艂膮czny element krajobrazu wiejskiego. W roku 1944 ju偶 ich prawie nie by艂o, gdy偶 Niemcy likwidowali je skutecznie ju偶 od 1939 r., kiedy to wielki drewniany krzy偶 naprzeciw posesji p. P艂oszaja zosta艂 wy艂amany przez powracaj膮cy wieczorem z 膰wicze艅 oddzia艂 miejscowego Selbschutzu. W ca艂ej okolicy przetrwa艂a tylko jedna figurka Matki Boskiej, wybroniona przez Niemca -katolika, zarz膮dc臋 maj膮tku Borucinek przej臋tego po Ike-Dunikowskich.
Najtrudniejsze do rozwi膮zania by艂y w miasteczku problemy wy偶ywienia i zaopatrzenia w podstawowe artyku艂y codziennego u偶ytku: odzie偶, obuwie, 艣rodki czysto艣ci. 呕ywno艣膰 by艂a 艣ci艣le reglamentowana. W szczup艂ych ilo艣ciach przys艂ugiwa艂y na kartki chleb, mi臋so, cukier, mas艂o, czy mleko. Po bezkartkowe mleko odci膮gane ustawia艂y si臋 przed mleczarni膮 ca艂onocne kolejki, a wobec rozp臋dzania ludzi przez Niemc贸w ustawiano kolejki pustych garnk贸w, kt贸re te偶 zreszt膮 by艂y rozrzucane. Myd艂o sporz膮dzano domowym sposobem z r贸偶nych t艂uszcz贸w. Odzie偶 by艂a wielokrotnie przerabiana i naprawiana, najtrudniejsze natomiast by艂o zdobycie but贸w. Jednak w 1944 r. nadzieja na rych艂e zako艅czenie okupacji by艂a ju偶 tak silna, 偶e pozwala艂a upora膰 si臋 z najwi臋kszymi trudno艣ciami.

Rynek w Osi臋cinach ok. 1940 r.

Pod koniec 1944 r. doprowadzono do Osi臋cin elektryczno艣膰. Najpierw na zapleczu gospodarstwa so艂tysa Krauzego przy Parkstrasse (obecnie ul. Narutowicza) wybudowano wysoki budynek – wie偶臋 dla stacji transformatorowej, do kt贸rej doprowadzono s艂upow膮 lini臋 elektroenergetyczn膮 a偶 z W艂oc艂awka. W miasteczku rozpocz臋to budow臋 sieci oraz instalacji w poszczeg贸lnych domach, najpierw oczywi艣cie w niemieckich i nied艂ugo w Osi臋cinach zab艂ys艂o po raz pierwszy 艣wiat艂o elektryczne. R贸wnie偶 pod koniec 1944 r. rozpocz臋to przy obecnej ul. Traugutta budow臋 czterech jednorodzinnych domk贸w, przeznaczonych dla najbardziej potrzebuj膮cych rodzin. Budynki te nie zosta艂y uko艅czone i ostatecznie nie wiadomo, kto mia艂 w nich rzeczywi艣cie mieszka膰. Jesieni膮 1944 r. powr贸ci艂o do Osi臋cin kilku junak贸w z batalionu RAD tak uroczy艣cie odprawianego na wojn臋 na pocz膮tku lata, ale byli to wy艂膮cznie ranni i kontuzjowani. Ubrani w trawiastozielone drelichy, tak odmienne od uroczystych mundur贸w RAD, obanda偶owani, na w贸zkach, kurowali si臋 w miejscowym szpitalu. Szpitalik ten, kt贸ry przez ca艂y okres swego istnienia by艂 w zasadzie izb膮 porodow膮, teraz w 1944 r. awansowa艂 do rangi szpitala wojskowego.
Mimo wszystko trzeba przyzna膰, 偶e „Ossenholz” w 1944 r. by艂o miasteczkiem czystym i schludnym, pi臋knie udekorowanym skwerami i chocia偶 Niemcy nie za艂atwili do ko艅ca problem贸w zaopatrzenia w wod臋 i gospodarki 艣ciekowej, to jednak post臋p w dziedzinie porz膮dku by艂 widoczny. Mimo niedo偶ywienia poprawa nast膮pi艂a takie w zakresie ochrony zdrowia, m.in. dzi臋ki systematycznej akcji szczepie艅 ochronnych znikn臋艂y epidemie duru brzusznego. Obowi膮zek okresowych prze艣wietle艅 rentgenowskich pozwoli艂 na wczesne wykrywanie przypadk贸w gru藕licy i chocia偶 jej leczenie by艂o trudne, to jednak samo wykrycie choroby umo偶liwia艂o ju偶 podj臋cie jakich艣 艣rodk贸w zaradczych. Ludno艣膰 polska, pocz膮tkowo odnosz膮ca si臋 nieufnie do tych zdrowotnych zabieg贸w, stopniowo przekona艂a si臋 o ich zaletach.
Jeszcze latem 1944 r. nap艂yn臋艂o do miasteczka kilkana艣cie rodzin niemieckich z Besarabii i Wo艂ynia, dla kt贸rych zorganizowano mieszkania przez wysiedlenie rodzin polskich. Gorzej by艂o z zatrudnieniem tych ludzi, gdy偶 nie mieli oni przewa偶nie 偶adnych kwalifikacji. Na pocz膮tku sierpnia nap艂yn臋艂y niejasne wie艣ci o powstaniu w Warszawie. Do walki z powsta艅cami powo艂ano z okolicy kilku funkcjonariuszy 呕andarmerii; po ich powrocie dowiedziano si臋 o bezpardonowych walkach w Warszawie, o po偶arach i tragedii ludno艣ci cywilnej. W ciche i pogodne sierpniowe poranki mo偶na by艂o us艂ysze膰 daleki pomruk detonacji z kierunku Warszawy, a potem i inne odg艂osy nieub艂aganie zbli偶aj膮cego si臋 frontu.
Tak, w艣r贸d tych powszednich trudno艣ci, ale i nadziei nadesz艂a zima. Mia艂a to by膰 ostatnia zima okupacji.

Apteka w Osi臋cinach

 

 Sklepy na rynku w Osi臋cinach

 

 Widok na rynek w Osi臋cinach

Przygotowania obronne – ostatnie dni okupacji

Pod koniec lata 1944 r. cala m艂odzie偶 zatrudniona w miejscowych zak艂adach w Osi臋cinach, kt贸rej uda艂o si臋 unikn膮膰 wywiezienia na roboty do Rzeszy, zosta艂a zmobilizowana przez Niemc贸w, sformowana w oddzia艂y i wys艂ana do budowy row贸w przeciwczo艂gowych w dalszej okolicy. W trudnych warunkach zakwaterowania, przy bardzo skromnym wy偶ywieniu, grupy te a偶 do stycznia 1945 r., do nadej艣cia mroz贸w uniemo偶liwiaj膮cych prace ziemne, kopa艂y szerokie i g艂臋bokie rowy, kt贸re mia艂y powstrzyma膰 nawa艂臋 bolszewickich czo艂g贸w. Niedaleka przysz艂o艣膰 mia艂a pokaza膰, jak dalece roboty te by艂y bezcelowe…

 

 Budowa umocnie艅 przez robotnik贸w przymusowych

 W Osi臋cinach przez ca艂y czas dzia艂a艂a stra偶 po偶arna, pod niemieckim dow贸dztwem, cho膰 brali te偶 udzia艂 w jej akcjach i Polacy. Remiza stra偶acka znajdowa艂a si臋 na zapleczu dawnego budynku gminy, przy rynku. Stra偶 nie posiada艂a samochod贸w, a tylko konne wozy bojowe; koni dostarczali w razie potrzeby miejscowi gospodarze – Niemcy (np. Leopold Arndt). Przed budynkiem dawnej gminy ustawiono wysoki, drewniany s艂up z syren膮 alarmow膮 w postaci tr膮bki uruchamianej r臋czn膮 pomp膮 powietrzn膮. Na wszystkich skrzy偶owaniach ulic, na 艣cianach dom贸w zainstalowane by艂y oszklone gablotki, w kt贸rych umieszczone by艂y tr膮bki alarmowe. W razie zauwa偶enia po偶aru nale偶a艂o zbi膰 szybk臋 i u偶y膰 tr膮bki. W po艂owie 1944 r. poza stra偶膮 po偶arn膮 utworzono dru偶yny obrony przeciwpo偶arowej i przeciwlotniczej. Powo艂ano do nich wszystkich m臋偶czyzn zdolnych do pracy z miejscowych zak艂ad贸w (mleczarni, masarni) i warsztat贸w rzemie艣lniczych. Wyposa偶ono ich w wielkie he艂my Luftschutzu, ga艣nice-hydronetki, bosaki, toporki i maski przeciwgazowe. Dru偶yny 膰wiczy艂y czasem na ulicach miasteczka, ale wi臋cej by艂o w tym weso艂ej zabawy, ni偶 powagi i obawy przed wojn膮.
We wrze艣niu 1944 r. na ko艣cielnym cmentarzu robotnicy gminni rozpocz臋li kopanie g艂臋bokiego i szerokiego rowu, kt贸ry mia艂 spe艂nia膰 rol臋 schronu dla ludno艣ci. Przy tych wykopach okaza艂o si臋, 偶e cmentarz ko艣cielny by艂 w przesz艂o艣ci cmentarzem grzebalnym, wydobywano bowiem liczne czaszki i ko艣ci ludzkie, zapewne z odleg艂ych czas贸w. Na 艣cianach dom贸w i w oknach wystawowych pojawi艂y si臋 afisze ostrzegaj膮ce przed szpiegami, wzywaj膮ce do wsp贸艂pracy z w艂adzami. Pojawi艂y si臋 te偶 plakaty propagandowe przedstawiaj膮ce Stalina z krwawym toporem i nawa艂y szkielet贸w w mundurach z czerwonymi gwiazdami powstrzymywane przez eleganckich 偶o艂nierzy Wehrmachtu. Napisy na tych afiszach by艂y, o dziwo, dwuj臋zyczne – niemieckie i polskie.
W drugiej po艂owie 1944 r. zainstalowa艂a si臋 w Osi臋cinach plac贸wka Wehrmachtu, kilkuosobowa, z w艂asnym samochodem wojskowym. Zadaniem jej by艂o prawdopodobnie koordynowanie dzia艂a艅 obrony cywilnej na bliskim ju偶 zapleczu frontu. Wkr贸tce ostatecznie znikn膮艂 natomiast pododdzia艂 Luftwaffe, do tej pory stacjonuj膮cy w szkole. Do dzia艂a艅 obronnych nale偶a艂o tak偶e zaliczy膰, jak si臋 wydaje, intensywn膮 aktualizacj臋 wszystkich okolicznych drogowskaz贸w.

 

 Uchod藕cy niemieccy

 Obchody noworoczne w 1945 r. by艂y jeszcze w艣r贸d Niemc贸w spokojne. Tylko z koszar Arbeitsdienstu w lesie dochodzi艂y odg艂osy jakby salw karabinowych; mo偶e dIa uczczenia Nowego Roku? Jednak dawa艂o si臋 odczu膰 pewne napi臋cie, chocia偶by przez to, 偶e coraz to ubywa艂o w miasteczku rodzin niemieckich, kt贸rych coraz wi臋cej opuszcza艂o Osi臋ciny i wyje偶d偶a艂o na zach贸d, byle dalej od niebezpiecze艅stwa. Znikali urz臋dnicy, koloni艣ci, dzieci… Ten wzgl臋dny spok贸j trwa艂 tylko dwa tygodnie. Przerwanych przed Bo偶ym narodzeniem zaj臋膰 szkolnych juz nie wznowiono, a nauczycielka r贸wnie偶 ewakuowa艂a si臋 na zach贸d.
16 stycznia wygarni臋to z miasteczka wszystkich m臋偶czyzn zdolnych do pracy i skierowano ich do budowy okop贸w kolo Borucinka. Zmarzni臋ta ziemia (by艂o ok. -15掳C) i brak odpowiednich narz臋dzi spowodowa艂y, 偶e efekty tej pracy by艂y znikome i we 艣rod臋 17 stycznia roboty przerwano. W nocy ze 艣rody na czwartek (17/18 stycznia) og艂oszono powszechn膮 ewakuacj臋. Uzbrojony so艂tys Krauze stuka艂 w nocy do okien i og艂asza艂: Ewakuacja, kto nie wyjedzie, b臋dzie zastrzelony. Podwody podstawiono z okolicznych gospodarstw, pierwsze艅stwo w ewakuacji mia艂y rodziny niemieckie. Wydawano 偶ywno艣膰, tym razem ju偶 bez kartek - chleb, margaryn臋, cukier, „leberk臋”… Ale w czwartek 18 stycznia nie wystarczy艂o podw贸d dla wszystkich, kt贸rzy mieli by膰 ewakuowani. Nie chodzi艂o bowiem o samych Niemc贸w: do ewakuacji zmuszono r贸wnie偶 rodziny polskie, dotychczas nie wysiedlone, czego skrupulatnie pilnowa艂 burmistrz i inni zorganizowani Niemcy. Dalszy ci膮g ewakuacji nast膮pi艂 wi臋c w pi膮tek 19 stycznia, ale i teraz podw贸d nie by艂o w dostatecznej ilo艣ci. Czas nagli艂. Polacy ukrywali si臋 w domach, a Niemcom brak艂o czasu i 艣rodk贸w na bardziej konsekwentne egzekwowanie nakazu ewakuacji.
Przez dwa dni przez Osi臋ciny wszystkimi drogami w kierunku Ko艣cielnej Wsi ci膮gn臋艂y kolumny furmanek z ewakuuj膮cymi si臋 Niemcami. Zima by艂a ostra, z temperatur膮 ok. -20 掳C, nast臋powa艂 jakby rewan偶 za polskich uciekinier贸w w 1939 r. Ale w艣r贸d ewakuuj膮cych si臋 by艂y r贸wnie偶 rodziny polskie. Ich los by艂 szczeg贸lnie nie do pozazdroszczenia. W pi膮tek wieczorem 19 stycznia ostatni Niemcy opu艣cili Osi臋ciny. Pozosta艂 jednak strach, czy w ostatniej chwili nie zjawi si臋 jaki艣 niemiecki oddzia艂 pacyfikacyjny i nie zechce zlikwidowa膰 niepos艂usznych Polak贸w.

Nadchodzi front

Ju偶 kilka dni wcze艣niej, 12 stycznia 1945 r. ruszy艂a wielka ofensywa styczniowa na froncie wschodnim, w ramach kt贸rej Armia Czerwona si艂ami pi臋ciu front贸w zamierza艂a rozbi膰 trzon niemieckich si艂 mi臋dzy Ba艂tykiem a Karpatami oraz ostatecznie przenie艣膰 dzia艂ania wojenne na terytorium Niemiec. Dysproporcja si艂 by艂a na tyle du偶a, 偶e istnia艂y ca艂e ogromne obszary na kt贸rych Rosjanie nie spotykali si臋 ze znacz膮cym przeciwdzia艂aniem Niemc贸w. Do takich obszar贸w w du偶ej mierze nale偶a艂y r贸wnie偶 Kujawy, kt贸re pomimo blisko艣ci frontu by艂y stosunkowo s艂abo bronione. Znaczniejszy punkt oporu stanowi艂 jedynie Radziej贸w, broniony przez pododdzia艂y niemieckich 251. i 337. pu艂k贸w piechoty (drugi z nich by艂 t膮 sam膮 jednostk膮, kt贸ra 8 wrze艣nia 1939 r zdoby艂a Inowroc艂aw). Poza tym by艂 jeszcze garnizon W艂oc艂awka, a dalej garnizony w Inowroc艂awiu (83. pu艂k piechoty), Toruniu i Bydgoszczy. Oddzia艂y te nie posiada艂y jednak odpowiedniego wyposa偶enia w bron ci臋偶k膮 i pancern膮, a tylko zwyk艂e uzbrojenie jednostek piechoty. Przez rejon Osi臋cin nie wycofywa艂y si臋 偶adne niemieckie wojska. Dlatego te偶 jednostki 1 Frontu Bia艂oruskiego (pod dow贸dztwem s艂ynnego marsza艂ka G.K. 呕ukowa), kt贸re 19 stycznia zbli偶y艂y si臋 do rejonu Kujaw, trafi艂y jakby w pr贸偶ni臋, co pozwoli艂o im na poruszanie si臋 ze znaczn膮 pr臋dko艣ci膮 ok. 50 km dziennie.

 

 

Od lewej: gen. S.l. Bogdanow, gen. A.I. Radzijewski, gen. P.M. 艁atyszew

 Pod koniec drugiej dekady stycznia czo艂owe oddzia艂y Armii Czerwonej osi膮gn臋艂y rubie偶 Gostynin - Lubie艅 Kujawski - Kutno. By艂y to jednostki 2. Armii Pancernej Gwardii pod dow贸dztwem gen. p艂k. S.I. Bogdanowa, kt贸rego zast臋powa艂 w tym czasie jego szef sztabu gen. lejt. A.J. Radzijewski (ranny Bogdanow przebywa艂 w szpitalu); cz艂onkiem Rady Wojennej by艂 gen lejt. P.M. 艁atyszew. W sk艂ad armii wchodzi艂y:
- 9. Uma艅ski Korpus Pancerny (dow贸dca gen. Wiedieniejew), kt贸ry dzia艂a艂 na prawym skrzydle w pasie natarcia ograniczonym z prawej strony rz. Wis艂膮, a z lewej lini膮: Lubie艅 - Lubraniec - Dobre - p艂n. Inowroc艂aw – 艁abiszyn,
- 12. Wapniarski Korpus Pancerny (dow贸dca gen. Tieliakow), kt贸ry dzia艂a艂 w 艣rodku ugrupowania, w pasie ograniczonym z prawej stref膮 dzia艂a艅 9. Korpusu, a z lewej lini膮: Chodecz - Izbica Kujawska - Piotrk贸w Kujawski - 呕nin – Go艂a艅cz,
- 1. Krasnogradzki Korpus Zmechanizowany, kt贸ry porusza艂 si臋 na lewym skrzydle po osi marszu Kutno - K艂odawa - Sompolno - Trzemeszno - Czarnk贸w.
Dow贸dc膮 tego ostatniego korpusu by艂 gen. S.M. Kriwoszein, kt贸ry sta艂 si臋 bohaterem specyficznej frontowej anegdoty. Pewnego razu, po wkroczeniu na by艂e tereny niemieckie pl膮druj膮cy 偶o艂nierze radzieccy odnale藕li w roczniku starych czasopism zdj臋cie, na kt贸rym m艂odszy o kilka lat Kriwoszein przyjmowa艂 wsp贸lnie ze s艂awnym niemieckim genera艂em Heinem Guderianem defilad臋 wojsk radzieckich i hitlerowskich – odby艂a si臋 ona 23 wrze艣nia 1939 r. w Brze艣ciu Litewskim dla uczczenia wsp贸lnego pokonania Polski. Genera艂 podobno o ma艂y w艂os unikn膮艂 samos膮du i rozstrzelania przez rozw艣cieczonych so艂dat贸w, kt贸rzy podejrzewali go o zdrad臋; sytuacj臋 uratowa艂a dopiero interwencja wy偶szego dow贸dztwa…

 Od lewej: gen. N.D. Wiedieniejew, gen. N.M. Tieliakow, gen. S.M. Kriwoszein

 

2. Armia Pancerna Gwardii otrzyma艂a rozkaz kontynuowania natarcia w og贸lnym kierunku na Radziej贸w, Inowroc艂aw, Szubin, Nak艂o. 20 stycznia mia艂a opanowa膰 rejon Barcina i Inowroc艂awia, a czo艂owe jej oddzia艂y powinny dotrze膰 w okolice Torunia i Bydgoszczy. Na 22 stycznia przewidziano osi膮gni臋cie rejonu Nak艂a, Go艂a艅czy, 呕nina i 艁abiszyna oraz uchwycenie przeprawy przez Note膰 na odcinku Nak艂o – Czarnk贸w. Jak wynika z przebiegu walk, ten 艣cis艂y harmonogram zosta艂 op贸藕niony co najmniej o jedn膮 dob臋. Bezpo艣rednio za jednostkami 2. Armii przesuwa艂y si臋 oddzia艂y 47. Armii (dow贸dca gen. mjr F. Pierchorowicz), w sk艂ad kt贸rej wchodzi艂y 77. Korpus Armijny (dow贸dca gen. mjr W. Pozniak), 125. Korpus Armijny (dow贸dca gen. mjr A. Andrejew) i 129. Korpus Armijny (dow贸dca gen. mjr M. Anaszkin). W pasie dzia艂ania 9. Korpusu Pancernego i cz臋艣ciowo 12. Korpusu Pancernego dzia艂a艂 125. Korpus Armijny, a w jego sk艂adzie 76. Dywizja Strzelecka (piechoty). W drugim rzucie frontu znajdowa艂a si臋 1. Armia Wojska Polskiego pod dow贸dztwem gen. Stanis艂awa Pop艂awskiego.

Dzia艂ania 2. Armii Pancernej Gwardii na Kujawach w dniach 20-21 stycznia 1945 r.
 

 W nocy z 19 na 20 stycznia oddzia艂y 12. Korpusu Pancernego wyruszy艂y z rejonu Lubienia Kujawskiego w kierunku Radziejowa, aby po nocnym marszu po bezdro偶ach i bagnach rankiem 20 stycznia osi膮gn膮膰 z zaskoczenia ufortyfikowany rejon tego miasta. Tak wi臋c:
- 34. Brygada Piechoty Zmotoryzowanej (dow贸dca p艂k N.P. Ochman) maszeruj膮c po osi Chodecz - Boniewo - 呕ydowo - Witowo osi膮gn臋艂a rankiem 20 stycznia rejon na wsch贸d i p贸艂nocny wsch贸d od Radziejowa,
- 49. Wapniarska Brygada Pancerna (dow贸dca p艂k Abramow) maszeruj膮c po osi Chodecz-Top贸lka - Byto艅 osi膮gn臋艂a w tym czasie rejon na po艂udnie i po艂udniowy wsch贸d od Radziejowa, utraciwszy po drodze kilka czo艂g贸w, kt贸re uton臋艂y w bagnach (przynajmniej jeden z nich wydobyto dopiero kilkana艣cie lat po wojnie),
- 66. Wapniarska Brygada Pancerna (dow贸dca p艂k A.T. Pawluszko) maszeruj膮c po osi Izbica Kujawska - Orle - 艢wiesz - Czo艂owo osi膮gn臋艂a nieco p贸藕niej rejon na po艂udniowy zach贸d od Radziejowa.
Natarcie na Radziej贸w, rozpocz臋te przez 49. Brygad臋 rankiem 20 stycznia, zosta艂o nast臋pnie silnie wsparte przez 34. Brygad臋. Dow贸dca batalionu z tej brygady mjr O.P. Matwiejew wyr贸偶ni艂 si臋 w bitwie o Radziej贸w i zosta艂 odznaczony orderem Bohatera Zwi膮zku Radzieckiego. Jednak dopiero uderzenie 66. Brygady ostatecznie prze艂ama艂o niemiecki op贸r.
Analiza 贸wczesnej dyslokacji wojsk wskazuje, 偶e Osi臋ciny znalaz艂y si臋 w strefie dzia艂ania 9. Gwardyjskiego Korpusu Pancernego. Korpus ten sk艂ada艂 si臋 z czterech brygad. By艂y to:
- 33. Uma艅ska Brygada Piechoty Zmotoryzowanej (dow贸dca p艂k P.Z. Szamadrin), kt贸ra dzia艂a艂a po osi Gostynin - W艂oc艂awek - Aleksandr贸w Kujawski – Toru艅 Podg贸rz,
- 50. Uma艅ska Brygada Pancerna (dow贸dca p艂k I.G. Czeriapkin), kt贸ra przesuwa艂a si臋 po osi Kowal - Brze艣膰 Kujawski - Koneck - S艂u偶ewo - Gniewkowo - Nowa Wie艣,
- 47. Uma艅ska Brygada Pancerna (dow贸dca p艂k N.W. Kopy艂ow), kt贸ra maszerowa艂a po osi, Lubie艅 - Lubraniec- - Osi臋ciny - S臋dzin - Or艂owo – 艁abiszyn,
- 65. Siewska Brygada Pancerna (dow贸dca p艂k I.T. Potapow), kt贸ra porusza艂a si臋 w drugim rzucie za 47. Brygad膮.

 

 Od lewej: mjr O.P. Matwiejew, pp艂k W. A Tieliechow, p艂k T.P. Abramow

 Nale偶y zatem przyj膮膰, 偶e pierwsze jednostki Armii Czerwonej jakie dotar艂y do Osi臋cin nale偶a艂y do 47. Gwardyjskiej Brygady Pancernej. By艂a to jak na tamte czasy silna jednostka, kt贸ra zgodnie z etatem liczy艂a sobie 1.346 偶o艂nierzy, w tym 253 oficer贸w. W jej sk艂ad wchodzi艂y nast臋puj膮ce pododdzia艂y:
- 1 batalion czo艂g贸w (dow贸dca mjr A.F. Brancewicz),
- 2 batalion czo艂g贸w (dow贸dca kpt. D.A. Karaban),
- 3 baon czo艂g贸w (dow贸dca mjr M.I. Androsiuk),
- 4 baon czo艂g贸w (dow贸dca mjr Slestnikow),
- baon fizylier贸w, tj. piechoty zmotoryzowanej (dow贸dca mjr A.A. Sawin),
- bateria dzia艂 samobie偶nych (dow贸dca kpt. I.P. Pijawczyk),
- pluton przeciwlotniczych karabin贸w maszynowych (dow贸dca por. Owsiannikow),
- pododdzia艂 zwiadu (dow贸dca kpt. O. Sobolew).
艁膮cznie w brygadzie powinno by膰 68 czo艂g贸w T-34 i innych woz贸w bojowych, 10 dzia艂, 35 karabin贸w maszynowych oraz blisko 180 samochod贸w i motocykli. Nale偶y jednak pami臋ta膰, 偶e brygada od kilku dni znajdowa艂a si臋 w ogniu, a w Armii Czerwonej zazwyczaj nie praktykowano uzupe艂niania strat w trakcie trwania dzia艂a艅 bojowych – dlatego te偶 w dniu 20 stycznia rzeczywiste stany osobowe i liczba sprz臋tu by艂y zapewne znacz膮co ju偶 mniejsze ni偶 przewidywa艂y to pierwotne etaty.

 

 

Wyzwolenie

Wczesnym sobotnim rankiem 20 stycznia od strony Radziejowa zacz臋艂y dochodzi膰 intensywne detonacje, jakby odg艂osy ostrej walki artyleryjskiej – dzi艣 ju偶 wiadomo, 偶e to radziecki 12. Korpus Pancerny naciera艂 na miasteczko. Po godzinie kanonada ucich艂a. Na drodze pojawi艂a si臋 jaka艣 zab艂膮kana podwoda z uciekinierami, przejecha艂a w kierunku krzy偶贸wki z szos膮 Brze艣膰 - Radziej贸w, ale pospiesznie zawr贸ci艂a i galopem pomkn臋艂a w kierunku Ko艣cielnej Wsi. Oko艂o dziewi膮tej nad Osi臋ciny nadlecia艂y dwa niemieckie samoloty, kt贸re po wykonaniu kilku okr膮偶e艅 nad okolic膮 zawr贸ci艂y na zach贸d. Przed po艂udniem pokaza艂o si臋 blade, zimowe s艂o艅ce. Pozostali w miasteczku mieszka艅cy wychodzili z dom贸w. Niemc贸w nie by艂o – oto nasta艂 pierwszy dzie艅 wolno艣ci… Rozpocz臋艂o si臋 zajmowanie poniemieckich mieszka艅 i wynoszenie wszelkiego dobytku, pocz膮wszy od w臋gla opalowego a偶 do komplet贸w mebli. Pierwsze grupy ludzi dotar艂y te偶 do opuszczonych koszar Arbeitsdienstu; prym wiod艂a m艂odzie偶, kt贸ra urz膮dzi艂a w lesie spor膮 strzelanin臋 ze znalezionych tam karabin贸w.
Oko艂o godziny czternastej na szosie od strony Brze艣cia ukaza艂y si臋 trzy ci臋偶ar贸wki. Pocz膮tkowo nie wiadomo by艂o, czy skr臋c膮 z „krzy偶贸wek” do Osi臋cin; skr臋ci艂y jednak i po chwili wjecha艂y do miasteczka. Powsta艂 pop艂och – mo偶e to niemiecki oddzia艂 pacyfikacyjny?! Samochody zatrzyma艂y si臋 naprzeciw dawnej b贸偶nicy. Z pierwszego z nich, z kabiny kierowcy wyskoczy艂a kobieta-偶o艂nierz, w uszatej baraniej czapce z czerwon膮 gwiazd膮, uzbrojona w „pepesz臋” z du偶ym b臋bnowym magazynkiem. Za ni膮 z samochodu wysiad艂a grupa 偶o艂nierzy. Po chwili z okolicznych dom贸w wyszli pierwsi odwa偶niejsi mieszka艅cy. Pierwsze pytania 偶o艂nierzy brzmia艂y: Germancow niet? Oczywi艣cie, niet. Kilka os贸b w miasteczku zna艂o j臋zyk rosyjski, jeszcze z lat „kongres贸wki”. Nast膮pi艂o serdeczne powitanie, czyli p艂acze, kwiaty (w doniczkach) i bimber.
I to by艂 prawdziwy koniec niemieckiej okupacji.

 

 Przemarsz radzieckiej artylerii pancernej

Tymczasem, po kr贸tkim postoju, dwie grupy 偶o艂nierzy rosyjskich odjecha艂y ci臋偶ar贸wkami na zwiad w kierunku Ko艣cielnej Wsi, za艣 trzecia zainstalowa艂a si臋 w domku przy ulicy Szkolnej jako plac贸wka 艂膮czno艣ci. 呕o艂nierze nale偶eli do czo艂贸wki 47. Gwardyjskiej Brygady Pancernej, kt贸ra o 艣wicie 20 stycznia wyruszy艂a z rejonu Lubienia Kujawskiego i posuwa艂a si臋 bez walki przez Lubraniec w nakazanym kierunku. Za ni膮 porusza艂y si臋 dalsze jednostki. Dla pododdzia艂贸w czo艂g贸w wybierano drogi boczne, utwardzone przez silny mr贸z, natomiast drogi o lepszej nawierzchni przeznaczono dla jednostek samochodowych. Pocz膮wszy od zmierzchu, przez ca艂膮 noc 20/21 stycznia przez Osi臋ciny, szos膮 od „krzy偶贸wek” w kierunku Ko艣cielnej Wsi, przeje偶d偶a艂y nie ko艅cz膮ce si臋 kolumny ci臋偶ar贸wek z 偶o艂nierzami i sprz臋tem, holuj膮cych dzia艂a, mo藕dzierze oraz inny sprz臋t nale偶膮cy do 47. i 65. Brygad Pancernych. Rankiem 21 stycznia zatrzyma艂 si臋 w Osi臋cinach sztab jakiej艣 trudnej ju偶 dzi艣 do ustalenia wielkiej jednostki Armii Czerwonej (korpusu lub armii), gdy偶 cale miasteczko zosta艂o szczelnie otoczone bateriami artylerii przeciwlotniczej. Przez par臋 dni w Osi臋cinach stacjonowa艂a te偶 redakcja i drukarnia frontowej gazety. W niedzielne po艂udnie przejecha艂a przez miasteczko jednostka pancerna z艂o偶ona z kilkunastu czo艂g贸w T-34, kt贸re nadjecha艂y drog膮 od strony 呕akowic i przejecha艂y przez rynek w kierunku Ko艣cielnej Wsi. Niestety nie obesz艂o si臋 bez wypadku. Naprzeciw dawnego Parteihausu sta艂a zaprz臋偶ona w dwa wielkie konie platforma p. Nejmana. Ze wzgl臋du na zwa艂y 艣niegu ulica w tym miejscu by艂a zbyt w膮ska dla czo艂gu, kt贸ry „przy艂apa艂" g膮sienic膮 skraj przedniej osi platformy. Sp艂oszony ko艅 z prawej strony zaprz臋gu stan膮艂 na tylnych nogach i zwali艂 si臋 na czo艂g; zosta艂 przy tym wci膮gni臋ty pod g膮sienice i przejechany. Furman zdo艂a艂 w pop艂ochu wyskoczy膰 z platformy, a czo艂gi, nie zatrzymuj膮c si臋, pomkn臋艂y dalej… Nast臋pnego dnia, 22 stycznia, do stacjonuj膮cego w Osi臋cinach sztabu przylecia艂y dwa samoloty 艂膮cznikowe typu Po-2, czyli popularne „kukuru藕niki". Wyl膮dowa艂y one na za艣nie偶onej podorywce za „ok贸lnikiem" tj. w miejscu dzisiejszego osiedla przy ul. Kujawskiej. Pole okaza艂o si臋 nie najlepszym l膮dowiskiem – jeden z samolot贸w utraci艂 p艂oz臋 ogonow膮 i nie m贸g艂 wystartowa膰 ponownie. Udzielili mu jednak pomocy miejscowi stolarze i po godzinie samolot odlecia艂 w 艣lad za swym towarzyszem.

Samolot 艂膮cznikowy typu Po-2


Za oddzia艂ami 2. Armii Pancernej, kt贸re wzgl臋dnie szybko przemkn臋艂y przez okolic臋, posuwa艂y si臋 jednostki og贸lnowojskowe. Zajmowa艂y one ostatecznie teren i oczyszcza艂y go z resztek nieprzyjaciela. Jednostki 125. Korpusu Armijnego zaj臋艂y w ten spos贸b Radziej贸w, a tak偶e Nieszaw臋, Ciechocinek i Aleksandr贸w Kujawski. Przegrupowywa艂y si臋 one r贸wnie偶 przez Osi臋ciny, praktycznie a偶 do 24 stycznia. Za oddzia艂ami frontowymi jeszcze przez wiele tygodni posuwa艂y si臋 najrozmaitsze jednostki zaopatrzeniowe i taborowe.

 

 

Wojsko Polskie w Osi臋cinach

Po zaj臋ciu Warszawy w dniu 17 stycznia i po historycznej defiladzie w Alejach Jerozolimskich, jednostki 1. Armii Wojska Polskiego otrzyma艂y rozkaz posuwania si臋 w drugim rzucie 1. Frontu Bia艂oruskiego za 47. Armi膮 gen. F. Perchorowicza. Dow贸dc膮 1. Armii by艂 w贸wczas gen. dyw. Stanis艂aw Pop艂awski, a jej szefem sztabu p艂k Wsiewo艂od Stra偶ewski.

 

 Oddzia艂y 1. Armii WP w marszu na Bydgoszcz

 

Defilada 偶o艂nierzy 1. Armii WP 19 stycznia 1945 r. w Warszawie

Armia rozpocz臋艂a wykonywanie zadania w dniu 19 stycznia, przesuwaj膮c si臋 wzd艂u偶 lewego brzegu Wis艂y w kierunku p贸艂nocnym i jednocze艣nie zabezpieczaj膮c cz臋艣ci膮 si艂 rejon styku z dzia艂aj膮cym na prawym brzegu Wis艂y 2. Frontem Bia艂oruskim marsza艂ka K. Rokossowskiego. Do os艂ony styku wydzielono 3. i 6. Dywizje Piechoty, za艣 pozosta艂e zwi膮zki taktyczne armii utworzy艂y ugrupowanie marszowe, kt贸rego zadaniem by艂o szybkie przegrupowanie si臋 do rejonu Bydgoszczy. Wspomina艂 gen. Pop艂awski:
W sk艂ad zgrupowania marszowego wesz艂y 1. i 4. dywizja piechoty, 1. brygada kawalerii, brygada artylerii, jednostki saperskie i pozosta艂e oddzia艂y specjalne armii. Czo艂gi艣ci polscy zostali cz臋艣ciowo podporz膮dkowani 47. armii, a 2. dywizja piechoty pozosta艂a chwilowo w Warszawie, gdzie pe艂ni艂a s艂u偶b臋 garnizonow膮. Awangard臋 zgrupowania marszowego stanowi艂y: 1. brygada kawalerii, 13. pu艂k artylerii pancernej i 1. batalion rozpoznawczy.
Pogoda jednak nie dopisa艂a. O ile w dniach forsowania Wis艂y mr贸z by艂 po prostu dobrodziejstwem, o tyle teraz ogromnie utrudnia艂 marsz oddzia艂贸w. Opr贸cz mrozu dokucza艂y 偶o艂nierzom porywiste zamiecie 艣nie偶ne i zaspy na drogach.
Wojska winny by艂y pokona膰 w ci膮gu doby 30-40, a nawet wi臋cej kilometr贸w, a tymczasem 艣rodk贸w transportowych mieli艣my niewiele. W zwi膮zku z tym 偶o艂nierze musieli maszerowa膰 pieszo, a cz臋sto wyci膮ga膰 z zasp nie tylko ugrz臋z艂e dzia艂a, lecz nawet samochody i zaprz臋gi konne. Ludzie marzli, rozcierali uszy by uchroni膰 je przed odmro偶eniem, ale humoru nie tracili.

 

 Od lewej: gen. Stanis艂aw Pop艂awski, p艂k Wsiewo艂od Stra偶ewski (zdj臋cia p贸藕niejsze),
gen. Wojciech Bewziuk

 

Mimo tych trudno艣ci utrzymywano wysokie tempo marszu, tak 偶e ju偶 22 stycznia 7. pu艂k piechoty 3. Dywizji dotar艂 do W艂oc艂awka, jako pierwsza od ponad pi臋ciu lat jednostka WP, kt贸ra wkroczy艂a na Kujawy (w mie艣cie pu艂k napotka艂 niespodziewany op贸r niemiecki i musia艂 stoczy膰 zaci臋t膮 walk臋).
Osi臋ciny znalaz艂y si臋 na trasie przegrupowania s艂ynnej 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Ko艣ciuszki, kt贸rej dow贸dztwo tworzyli w贸wczas: gen. bryg. Wojciech Bewziuk (dow贸dca), p艂k J. Szczutko (zast臋pca dow贸dcy ds. liniowych) i p艂k O. Steca (szef sztabu dywizji). Dywizja maszerowa艂a tras膮 Huta Kaliska - maj膮tek Rz臋gocin -- Marysin - Skibice - Soko艂owo - K膮kowa Wola - Osi臋ciny. Trasa marszu by艂a bardzo uci膮偶liwa, drogi g艂贸wnie gruntowe, oblodzone; zdarza艂y si臋 liczne wypadki pozostawania 偶o艂nierzy w tyle. O przemarszu dywizji tak pisa艂 biograf 1. Armii WP, Jan Gerhard:
3 pu艂k Archipowicza maszerowa艂 wzd艂u偶 Wis艂y i zatrzymywa艂 si臋 na odpoczynek kolejno w Czamowie, Lipnicach, Budach Siesierskich, Kobylej 艁膮ce, S艂aw臋cinie, Knurku, Golach, Pro艣nie, Osi臋cinach. By艂o zimno. Mr贸z tak po偶膮dany przy forsowaniu Wis艂y teraz dobrze dawa艂 si臋 we znaki.
2 pu艂k Siennickiego szed艂 przez Czarnk贸w, Kosciesz贸w, Seweryn贸w, po czym wkroczy艂 na Kujawy. 呕o艂nierze mijali Zagajew[ice], Lekarzew[ice], Parchany [Parchanie].Pod Inowroc艂awiem sypn臋艂a im w oczy gwa艂towna 艣nie偶yca. Borykali si臋 z ni膮, w dodatku szosa by艂a 艣liska od go艂oledzi i trudno by艂o utrzyma膰 r贸wnowag臋. Mieli ju偶 przecie偶 w nogach trzeci膮 setk臋 kilometr贸w.
(…) Chor膮偶y Stefan 艁atek, dow贸dca plutonu w 7 kompanii 2 pu艂ku, zmaga艂 si臋 z gwa艂townymi uderzeniami wiatru na wy艣lizganej szosie w pobli偶u Inowroc艂awia. Sam ju偶 nie wiedzia艂, ile setek czy tysi臋cy kilometr贸w mia艂 w nogach od pocz膮tku tej wojny, gdy wyw臋drowa艂 ze swego Rohatyna. Nie liczy艂 kilometr贸w. Lubi艂 natomiast przewidywa膰, ile miesi臋cy, tygodni i dni dzieli ich od ko艅ca wojny. Uwa偶a艂, ze ju偶 niewiele i to dodawa艂o mu si艂 w tym ci臋偶kim marszu.
- Obywatelu chor膮偶y! - us艂ysza艂 za plecami glos szeregowca Stefa艅skiego.
- 0 co chodzi? - zapyta艂, nie odwracaj膮c g艂owy.
- Niech obywatel chor膮偶y nie podnosi tak n贸g. To m臋cz膮ce i cz艂owiek si臋 艣lizga. Trzeba raczej sun膮膰 stopami, oszcz臋dza膰 sobie wysi艂ku.
- Jajko nie powinno uczy膰 kury. – powiedzia艂 艁atek.
Z trudem wydobywa艂 glos z ust 艣ci艣ni臋tych mrozem. Jego brwi, rz臋sy, policzki by艂y ca艂kowicie oszronione.
(…) Od czasu do czasu spotykali grupy je艅c贸w niemieckich, kt贸rzy w ochronie przed mrozem nogi i g艂owy owin臋li sobie jakimi艣 szmatami. Wlekli si臋 na wsch贸d zgarbieni, dygoc膮cy z zimna, z wyrazem strachu i t臋pego przygn臋bienia w oczach.
Na wsch贸d ci膮gn臋艂y tez gromady mieszka艅c贸w wracaj膮cych do swoich dom贸w. Rozmowy z nimi ujawnia艂y geografi臋 wojny, wskazywa艂y na to, jak daleko si臋ga ju偶 wyzwolenie. Byli to pierwsi wywiezieni przymusowo na roboty przez Niemc贸w. Nap艂ywali z Pozna艅skiego. Opowiadali o panicznej ucieczce nieprzyjaciela, o strachu, jaki ogarn膮艂 administracj臋 w miejscach, gdzie byli, policj臋, szturm贸wki SA i niemieckich osadnik贸w, kt贸rzy przej臋li w posiadanie polskie gospodarstwa. M贸wili tez o egzekucjach przeprowadzanych przez hitlerowc贸w, o grozie i niepewno艣ci ostatnich chwil przed wyzwoleniem.

 Warto skorygowa膰, 偶e w rzeczywisto艣ci wi臋kszo艣膰 z tych powracaj膮cych na wsch贸d stanowili jednak Polacy przymusowo ewakuowani ze swoich miejscowo艣ci w ostatnich dniach przed wyzwoleniem.
Mimo trudnych warunk贸w marszu, ju偶 23 stycznia w Osi臋cinach pojawili si臋 pierwsi „ko艣ciuszkowcy” – pododdzia艂 rozpoznawczy i grupa kwatermistrzowska dywizji. Reszta dywizji wieczorem 24 stycznia ze艣rodkowa艂a si臋 w rejonie Osi臋ciny - Redecz Krukowy. W Osi臋cinach zainstalowa艂 si臋 sztab dywizji, przy czym gen. Bewziuk stan膮艂 na kwaterze w domu przy ul. Parkowej (obecnie Narutowicza). Kolejne pu艂ki dywizji zatrzyma艂y si臋 w rejonie Osi臋cin na jednodniowy odpoczynek:
- 1. pu艂k piechoty [pp] (dow贸dca p艂k Bazyli Maksymczuk) ugrupowal si臋 w dniu 24 stycznia w rejonie Redecz Krukowy – Borucinek – Os艂onki,
- 2. pp (dow贸dca p艂k dypl. Wiktor Sienicki) ze艣rodkowa艂 si臋 w rejonie Wola Skarbkowa – Zagajewice – Lekarzewice,
- 3. pp (dow贸dca p艂k Aleksander Archipowicz) oko艂o godziny 2050 dnia 24 stycznia rozlokowa艂 si臋 w miasteczku Osi臋ciny.

 Dyslokacja oddzia艂贸w 1 Dywizji Piechoty 25 stycznia 1945 r.

 

Od lewej: pp艂k B. Maksymczuk, p艂k W. Sienicki, p艂k A. Archipowicz

 

Jak偶e odmiennie prezentowa艂o si臋 Wojsko Polskie od poprzedzaj膮cych je jednostek sowieckich! Czerwonoarmi艣ci, ubrani w ko偶uchy i walonki, w uszatych baranich czapkach, 艣wietnie uzbrojeni w bron maszynow膮, poruszali si臋 prawie wy艂膮cznie samochodami. Co prawda wszystkie samochody by艂y oznakowanie bia艂ymi gwiazdami oraz napisami USA, co 偶o艂nierze t艂umaczyli, jako „Ubijom Sukinsyna Adolfa", jednak wyposa偶enie by艂o og贸lnie znakomite. Tymczasem 24 stycznia, wieczorem, drog膮 gruntow膮 od strony Borucinka, w 艣nie偶ycy, ale ze 艣piewem „O m贸j rozmarynie…” wkraczali do Osi臋cin pieszo 偶o艂nierze polscy w polowych rogatywkach, sukiennych szynelach, uzbrojeni w zwykle karabiny… 呕o艂nierzy zakwaterowano we wszystkich mo偶liwych miejscach: w domach prywatnych, w Domu Ludowym, a nawet w r贸偶nych stodo艂ach. Pisa艂 Jan Gerhard:
W Osi臋cinach porucznik Alfred Sofka obchodzi艂 kwatery swojej 4 kompanii.
- Jak tam? Cieplej wam teraz? - zwr贸ci艂 si臋 do sier偶anta Mo艣cickiego, kt贸rego pluton ulokowa艂 si臋 w stodole jednego z dom贸w.
- Melduj臋, ze cieplej, ...telu ...niku!
(…) Sier偶ancie - powiedzia艂 Sofka - prosz臋 uwa偶a膰, aby nikt si臋 nie szwenda艂. Niech odpoczywaj膮. Diabli wiedz膮, kiedy b臋dziemy mieli nast臋pn膮 okazj臋. Dobrze?
- Tak jest, ...telu ...niku.
- Macie si臋 przy czym osuszy膰?
- Tak jest. Porozwieszali艣my, co si臋 da艂o w kuchni. Gospodyni rozpali艂a ogie艅.

 呕o艂nierze odpoczywali przez ca艂y dzie艅 i noc 25 stycznia, a rankiem nast臋pnego dnia podj臋li dalszy marsz w kierunku Inowroc艂awia i Bydgoszczy. Na tym jednak nie zako艅czy艂 si臋 przemarsz wojsk przez Osi臋ciny i okolice, tym intensywniejszy, 偶e dow贸dztwo 1. Armii i jej si艂y g艂贸wne by艂y w dniu 24 stycznia rozmieszczone w rejonie Brze艣cia Kujawskiego. W 艣lad za 1. Dywizj膮 posuwa艂y si臋 tras膮 Gostynin - Kowal - Brze艣膰 Kujawski - S艂u偶ewo jednostki 4. Dywizji Piechoty pod dow贸dztwem gen. bryg. Boleslawa Kieniewicza, w sk艂adzie: .
- 10. pp, dow贸dca pp艂k Wincenty Potapowicz,
- 11. pp, dow贸dca p艂k Kondratowicz,
- 12. pp, dow贸dca p艂k Warionczyk.
Jako ostatnia ze sk艂adu armii przesun臋艂a si臋 szos膮 Brze艣膰 - Radziej贸w 2. Dywizja Piechoty pod dow贸dztwem p艂k J. Rotkiewicza, kt贸ra po zaj臋ciu Warszawy pozosta艂a tam przez kilka dni do pe艂nienia s艂u偶by garnizonowej i dopiero 31 stycznia przesz艂a przez P艂owce w kierunku Inowroc艂awia.

 

 Odpoczynek 偶o艂nierzy polskich w marszu na Bydgoszcz

 

Za jednostkami Wojska Polskiego przechodzi艂y dalsze oddzia艂y Armii Radzieckiej, jednostki zaplecza i zaopatrzenia, znacznie ju偶 gorzej wyposa偶one, w wi臋kszo艣ci poruszaj膮ce si臋 pieszo lub konno, a nawet z psami poci膮gowymi. Trwa艂o to wiele dni. P贸藕niej ju偶 tylko przeci膮ga艂y przez Osi臋ciny kolumny zaopatrzenia i cysterny z paliwem, kt贸re czasami zatrzymywa艂y si臋 na odpoczynek, a czasem przeje偶d偶a艂y tylko przez miasteczko. By艂o ich jednak coraz mniej. Za to wielokrotnie nad miasteczkiem, ze wschodu na zach贸d, przelatywa艂y wielkie zgrupowania bombowc贸w z czerwonymi gwiazdami. Znad swoich cel贸w powraca艂y one jednak innymi trasami.

Na Berlin!

W ko艅cu w Osi臋cinach pozosta艂 tylko starszy Iejtnant – komendant wojenny z dwoma pomocnikami. Pe艂nili oni rol臋 s艂u偶by bezpiecze艅stwa w miasteczku i okolicy, pocz膮tkowo wobec braku polskiej milicji, a potem jako jej nadz贸r.

 

Pierwsze dni niepodleg艂o艣ci

Wci膮偶 jeszcze przemieszcza艂y si臋 przez Osi臋ciny r贸偶ne jednostki wojskowe, a ju偶 pojawi艂y si臋 wywieszki z napisanymi na maszynie zarz膮dzeniami porz膮dkowymi miejscowych w艂adz, najpierw z podpisem kierownika szko艂y Walentego Olszewskiego, a na pocz膮tku lutego ju偶 z podpisem w贸jta Andrzeja Kiermasza.
Utworzono Milicj臋 Obywatelsk膮. Pierwszym jej komendantem zosta艂 sier偶. rez. Stanis艂aw Op艂at, a funkcjonariuszami byli m.in. Jan Chenc, J贸zef G臋bicki, J贸zef Hoziak, Feliks Lewandowski, Franciszek Kaczmarek, Stanis艂aw Szl臋dak, Jerzy Krakowiecki i Stanis艂aw Doma艅ski. Kontrol臋 nad dzia艂alno艣ci膮 milicji sprawowa艂 komendant wojenny. 艁atwo dost臋pnej poniemieckiej broni by艂o du偶o, a wi臋c pierwszym zadaniem milicji by艂o zapobieganie rabunkom i napadom. Mimo to przest臋pstw by艂o du偶o. Rozkradzione zosta艂o przez ludno艣膰 ca艂e mienie znajduj膮ce si臋 w koszarach Arbeitsdienstu i w mieszkaniach poniemieckich, powyrywano nawet ze 艣cian przewody elektryczne, instalacje wodne itp. Doszcz臋tnie zosta艂y obrabowane wszystkie dwory ziemia艅skie, 艂膮cznie z bibliotekami, meblami, instrumentami muzycznymi i pozosta艂ym dobytkiem. Niemcy, kt贸rzy nie zd膮偶yli ewakuowa膰 si臋 przed nadej艣ciem frontu, zostali internowani i osadzeni w obozie przej艣ciowym w dawnych koszarach pierwszego oddzia艂u Arbeitsdienstu. Komendantem tego obozu zosta艂 plut. rez. Ma膰kowiak, jego pomocnikiem by艂 kpr. rez. Szafranski, a nadzorc膮 przy wszystkich pracach wykonywanych przez Niemc贸w – p. Ja艂oszy艅ski. W ci膮gu 1945 r. internowanych przeniesiono, a ob贸z zosta艂 zlikwidowany.
Od razu po zako艅czeniu okupacji przeprowadzono pob贸r do wojska. Niekt贸rzy z wcielonych w贸wczas poborowych (m.in. Stanis艂aw Jarmu偶, Stanis艂aw J贸藕wiak czy Czes艂aw Wojtasik) zd膮偶yli jeszcze wzi膮膰 udzia艂 w kampanii wojennej na wiosn臋 1945 r.
Reaktywowa艂a dzia艂alno艣膰 Stra偶 Po偶arna, kt贸rej komendantem zosta艂 p. Franciszek Kulpa. Po okupantach pozosta艂o troch臋 sprz臋tu po偶arniczego, he艂m贸w i kombinezon贸w. Przedwojenni stra偶acy wydobyli z ukrycia skrz臋tnie przechowywane kaski i mundury, st膮d te偶 na wszystkich miejscowych uroczysto艣ciach stra偶 prezentowa艂a si臋 bardzo dobrze.

Parada Stra偶y Po偶arnej w Osi臋cinach – maj 1945 r.

W dniu 19 lutego rozpocz臋艂a dzia艂alno艣膰 szko艂a powszechna. Na podw贸rzu szkolnym g贸rowa艂a ogromna sterta papier贸w pozosta艂ych po dawnym niemieckim urz臋dzie gminy. Szkol臋 wyposa偶ono w ogromne sk艂adane sto艂y i 艂awy przej臋te z koszar Arbeitsdienstu, kilka tablic i troch臋 innego sprz臋tu. Kadr臋 pedagogiczn膮 utworzyli nauczyciele, kt贸rzy szcz臋艣liwie przetrwali okupacj臋 w Osi臋cinach: panie Kabatowa, Lamparska, Bronis艂awska, Lewandowska oraz p. Walenty Olszewski (kierownik szko艂y), Saturnin Lamparski i J贸zef Kowalski. Dzieci obj臋tych obowi膮zkiem szkolnym by艂o bardzo wiele – pi臋膰 lat praktycznej przerwy w nauczaniu doprowadzi艂o do znacznych op贸藕nie艅. W kwietniu 1945 r. z najstarszej m艂odzie偶y utworzono m臋sk膮 17. Dru偶yn臋 Harcersk膮.

Najstarsza klasa szko艂y powszechnej w Osi臋cinach – 1945 r.

 

W lutym odprawiono w miejscowym ko艣ciele pierwsze po pi臋ciu latach przerwy prawdziwe nabo偶e艅stwo. Msz臋 celebrowa艂 go艣cinnie ksi膮dz z s膮siedztwa. To ogromne wzruszenie, spontaniczne "Bo偶e co艣 Polsk臋..." po艂膮czone ze 艂zami rado艣ci na zawsze pozostan膮 w pami臋ci mieszka艅c贸w Osi臋cin. Pod koniec marca obowi膮zki proboszcza obj膮艂 ks. J贸zef Sta艅czak. Uroczysto艣ci 艢wi膮t Wielkanocnych odby艂y si臋 ju偶 normalnie w ko艣ciele parafialnym, a rezurekcja by艂a wyj膮tkowo „ostrzelana" – wszelkiej broni by艂o w贸wczas pod dostatkiem…
呕ycie w Osi臋cinach z ka偶dym dniem normalizowa艂o si臋. Zarz膮d nad fundacj膮 Skarbk贸w przej臋艂o wojsko, a w obrabowanym pa艂acu cz臋sto odbywa艂y si臋 m艂odzie偶owe pota艅c贸wki. Baraki koszarowe Arbeitsdienstu stopniowo rozbierano i sprzedawano. Niekt贸re przeniesiono do miasteczka (remiza stra偶acka, biblioteka), a domki oficerskie zosta艂y zasiedlone przez miejscowych mieszka艅c贸w. Uruchomiona zosta艂a piekarnia Jarzy艅skiego i par臋 sklep贸w. Nie by艂o w miasteczku sta艂ego lekarza. W pewnych okresach obowi膮zki te na krotko pe艂nili r贸偶ni przyjezdni (m.in. p. Mge艂adze), ale nikt nie pozostawa艂 na d艂u偶ej. Dopiero w p贸藕niejszym okresie osiad艂 tu na stale kpt. dr Janis艂awski.
Zacz臋艂y powstawa膰 zal膮偶ki partii politycznych: PPR (Wincenty Cybulski), PPS (p. Jezierski), PSL (?) oraz organizacji m艂odzie偶owych: bardzo aktywnej ZWM, TUR (Zygmunt J臋drzejewski). Wojna jeszcze si臋 toczy艂a, zapowiadano znaczne zmiany polityczne, trwa艂a intensywna dzia艂alno艣膰 agitacyjna. Wiece z r贸偶nych okazji w Domu Ludowym z udzia艂em przyjezdnych oficjeli odbywa艂y si臋 niemal codziennie. Nie brakowa艂o okazji do uroczysto艣ci pa艅stwowych: (1 Maja, 3 Maja). Obchodzono je bardzo uroczy艣cie, zwykle z udzia艂em wszystkich organizacji w okazjonalnej mszy 艣wi臋tej, z okoliczno艣ciow膮 akademi膮, sk艂adaniem wie艅c贸w i salw膮 honorow膮 na cmentarzu nad grobami poleg艂ych oraz defilad膮 organizacji przed trybun膮 honorow膮 na rynku.
Te pierwsze dni wolno艣ci zamykaj膮 si臋 dat膮 9 maja 1945 r. i radosnymi uroczysto艣ciami z okazji kapitulacji Niemiec. W dziejach Osi臋cin zaczyna艂a si臋 nowa epoka.

Wybrane 藕r贸d艂a

Bergschicker Heinz, Der Zweite Weltkrieg, Berlin 1962
Dolata Boles艂aw, Wyzwolenie Polski 1944 –1945, Warszawa 1966
Jasi艅ski Antoni, Prze艂amanie Wa艂u Pomorskiego, „Wojskowy Przegl膮d Historyczny” nr 1/1956
Kubiak W艂adys艂aw, 35 lat temu w styczniu, „Kujawy” nr 3(606) z 16 stycznia 1980 r.
Pop艂awski Stanis艂aw, Towarzysze frontowych dr贸g, Warszawa 1964
Gerhard Jan, Zwyci臋stwo, Warszawa 1970
Litwiak Micha艂, Dziesi臋膰 ognistych dni, Warszawa 1970
Ka艂艂aur Miko艂aj, 3. Berli艅ski, Warszawa 1978
Paczkowski Stefan, Kszta艂towanie si臋 w艂adzy ludowej w powiecie nieszawskim w latach 1945--1948, „Zapiski Kujawsko-Dobrzy艅skie” t. 7(1990)
Przymanowski Janusz, Tarcza i miecz, Warszawa 1980
Sobczak Kazimierz (red.), Encyklopedia Drugiej Wojny 艢wiatowej, Warszawa 1975
Urbanowicz J贸zef (red.), Ma艂a Encyklopedia Wojskowa, Warszawa 1967

   ©2005 Urz膮d Gminy Osi臋ciny